1982-85

niby tak blisko (ewie)

niby tak blisko

a jakże daleko

wiatr kocha wszystko

i gdy wraca

nigdy nie wiesz

czy to ten sam

czy inny

czy tylko wspomnienie

ja czy on

tak jest dobrze

ani mnie ani tobie

gałązka

na której szczebiotał przed chwilą

mały ptaszek

jeszcze drży

wpatrzona w niebo

zielenią wiary

na przywitanie

zrodziła mnie ciemność

i ciepło

i promień więzi

topił się w herbacie

złączeni melodią

rytmem bez końca

być blisko

tak blisko

że aż po drugiej stronie bliskości

on też jest mną

to tylko złuda

niby tak blisko

a jakże daleko

kradnę twój obraz

zza krat

i uciekam do smutku

i znów jestem malutki

za mały by trwać

listopad, 1984